Obóz Turza – ósmy dzień.

Dobiegliśmy już do końca naszego obozu. Po śniadaniu pakowałyśmy plecaki, plecaczki i wszelakie pakunki. Opróżnione namioty musiałyśmy wypiąć ze śledzi, wytrzepać i spakować do toreb. Roboty było co niemiara. Wszystkie przyboczne pomagały nam w tej pracy, dzięki czemu zdążyłyśmy na mszę. Pojawili się na niej nasi rodzice, harcerki i oczywiście ksiądz Krzysztof. Prowadził nas duchowo przez cały obóz i będziemy pamiętać go do następnego obozu. Po mszy odbył się uroczysty apel, na którym było aż dziewięć obietnic. Po apelu rozjechaliśmy się do domów. Ciekawe, gdzie będzie za rok.

Ko i Ikki

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s